W wyniku negatywnego oddziaływania szeroko rozumianych przeobrażeń cywilizacyjnych człowiek współczesny stanął wobec problemów zdrowotnych trudniejszych do opanowania niż przed kilkudziesięcioma laty. Szerzenie się chorób przewlekłych, niosących ze sobą masowe, często długotrwałe ograniczenie psycho-fizyczno-społecznej sprawności człowieka, stwarza konieczność opracowania strategii ochrony potencjału zdrowia społeczeństwa. Socjologia poszukująca w medycznej problematyce własnej tożsamości z dużym uznaniem przyjęła perspektywę teoretyczno-analityczną sformułowaną przez T. Parsonsa, pozwalającą analizować zjawiska zdrowia i choroby w kategoriach działań społecznych.
Rola chorego jest do dzisiaj podstawowym pojęciem socjologii medycyny.
Gruźlica płuc w naszym kraju jest chorobą społeczną tzn., że liczba zachorowań jest duża, czynniki wywołujące chorobę sprawiają, że konieczne jest zaangażowanie sił społecznych do ich likwidacji, ponadto walka z chorobą wymaga specjalnej organizacji w skali państwowej i społecznej. Zatem zarówno z faktu istnienia gruźlicy jako choroby społecznej, jak i walki z nią wynika bogata problematyka społeczna.
Znamy podstawowy czynnik wywołujący gruźlicę czyli prątek Kocha, ale czy czynniki nieswoiste, które zaczynają dominować w społeczeństwie nie odgrywają bardziej znaczącej roli w powstawaniu i rozwoju choroby. Bardzo często spotykamy się z trudną sytuacją materialną wiążącą się często ze wzrastającym bezrobociem, złe warunki mieszkaniowe, bytowe i żywieniowe. Nie bez znaczenia jest zapewne niski poziom intelektualny i moralny pewnych grup społecznych, i wiążący się z tym alkoholizm, narkomania, pozbawienie wolności, fascynacja złem.
Ponadto żyjemy obecnie bardzo szybko, nieodzownym elementem codzienności jest stres, długotrwałe kłopoty, zmartwienia, trudna sytuacja w pracy, wręcz lęk przed utratą pracy w czasach szerzącego się bezrobocia, kłopoty rodzinne i związane z tym choroby typu chociażby nerwice, także szerząca się wokół bieda i niedożywienie - wszystkie te czynniki mają zapewne wpływ na szerzenie się gruźlicy. Aby zatem zwyciężyć z tą chorobą należy przyjąć zasadę wielostronnego spojrzenia na walkę z gruźlicą, czyli uwzględnienia nie tylko elementów leczniczych lecz również terapii psychicznej i społecznej .
Aby poprzeć faktami tę suchą hipotezę przedstawię następnie problemy społeczne naszych pacjentów. I tak leczymy w naszym Centrum kilka tysięcy osób w ciągu roku. W tej dużej liczbie hospitalizowanych spotykamy się codziennie z szeregiem różnych problemów rzeczywiście nie tylko zdrowotnych, ale również społecznych, a wręcz patologią społeczną zarówno pacjentów jak i w dużej mierze ich rodzin. W roku 2000 największą grupę w tej dziedzinie stanowiły osoby bezrobotne, zarejestrowane w Urzędach Pracy i była to grupa 560 osób , przy czym w pierwszym kwartale bieżącego roku jest już 219 osób. Spiesząc z pomocą tym ludziom Centrum w przypadku osób , których choroba eliminuje z możliwości podjęcia pracy wystawiło 58 wniosków do Powiatowych Zespołów Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności w celu uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności pacjenta, co w efekcie daje naszym chorym możliwość uzyskania zasiłku z Ośrodków Pomocy Społecznej oraz prawo do dalszego bezpłatnego leczenia.
Na drugim miejscu znalazły się osoby, które są bezrobotne, często przewlekle chore i pozostają bardzo często z całą rodziną pod wyłączną opieką O. P. S., a było ich 241 osób/ do 15.03.br już zarejestrowano 80 osób/. Dzięki dobrej współpracy z Ośrodkami Pomocy Społecznej całego Mazowsza i Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Otwocku wspólnie niesiemy wsparcie; pomoc nie tylko materialną, ale również pomoc w rozwiązywaniu istniejących problemów, w kontaktach z rodziną a więc wspólnie organizujemy opiekę dla pozostawionych w domu dzieci lub osób starszych.
Kolejną grupę osób stanowią pacjenci, którzy na co dzień są pensjonariuszami Domów Pomocy Społecznej, Zakładów Opiekuńczo Leczniczych. Grupa ta w 2000r. liczyła 136 osób, w roku obecnym leczyliśmy już 35 osób . Najczęściej są to osoby niepełnosprawne, samotne.
Pacjentami naszego Centrum są również osoby bezdomne. W 2000r. było to 96 osób / w br. do 15 marca leczono 49 osób/. W przypadku tych osób najczęściej mamy do czynienia z patologią społeczną. Często temu zjawisku towarzyszy alkoholizm, konflikt z prawem, zła socjalizacja. Nasze pole pracy w tej dziedzinie jest dosyć obszerne. Najczęściej swoją pracę zaczynamy od przekonania, że może być inaczej i należy w miarę możliwości zmienić ten stan rzeczy.. Nie jest to łatwe. Ludzie tacy albo nie widzą możliwości zmiany sytuacji życiowej, są mało zaradni, albo po prostu nie chcą niczego zmienić.
Ludzie o których mowa pochodzą z bardzo różnych środowisk, w ostatnim czasie mieszkali gdzieś na dworcach, kanałach, bądź w środowisku alkoholików.
Jeżeli już mówimy o bezdomności to w wielu przypadkach jest to bezdomność nie zawiniona, gdzie zwykli ludzie i całe rodziny stały się ofiarami transformacji ustrojowej i dzikiego kapitalizmu
Często od dawna nie zjedli normalnego posiłku, nie zmienili odzieży nie mówiąc już o kąpieli. W mojej pamięci zapadł głęboko obraz starszego już mężczyzny, który po przywiezieniu na oddział został umyty, ubrany w czystą bieliznę i kiedy otrzymał talerz z zupą, usiadł do niej bardzo szybko i jadł rozglądając się wokół - wrażenie było jedno, on po prostu bał się że ktoś mu ją zabierze. To tylko pojedynczy przykład, ale problem jest bardzo duży. W wielu przypadkach, ludzie ci są poniekąd anonimowi ponieważ nie posiadają żadnych dowodów tożsamości.
Pomagamy zatem często w wyrobieniu dowodu osobistego, uzyskania zasiłku z O. P. S., czasami udaje nam się odnowić więzi rodzinne, które zostały zerwane wiele lat wcześniej.
Przed zakończeniem leczenia staramy się zorganizować miejsce w Ośrodku dla Osób Bezdomnych, aby nasi podopieczni nie trafili ponownie na ulicę do środowisk, z których wyszli, gdyż grozi to nawrotem choroby i powrotem pacjenta na ponowne leczenie. Aby te sytuacje minimalizować współpracujemy z ośrodkami : Monar, Caritasu, P. K. P. S., Księży Orionistów, również z ośrodkami prowadzącymi terapie antyalkoholową.
Wspomnieć tutaj należy niestety również o zgonach osób samotnych, bezdomnych, nie ubezpieczonych, gdzie w 2000r. było ich 12 a w 2001r już 6. Swoje czynności zaczynamy często od potwierdzenia tożsamości zmarłego, który nie posiadał takich dokumentów. Sprawę przekazujemy do Komendy Powiatowej Policji w Otwocku a następnie do O.P.S.
Nieznaczną, grupę hospitalizowanych stanowią osoby po wyrokach lub przebywające w aresztach, którzy zostali skierowani do Centrum na leczenie. W takich sytuacjach przebywają w szpitalu pod całodobowym dozorem Policji. Leczeni są też pacjenci przebywający na zwolnieniu warunkowym. Należą oni najczęściej do grupy nie ubezpieczonych, których w 2000r. było 127 osób / w br. 81 /
W przypadku tych osób, za ich przyzwoleniem, staramy się poznać okoliczności i sytuację społeczną w jakiej znalazł się sam pacjent lub jego rodzina. Sugerujemy pewne rozwiązania prawne i socjoterapeutyczne .
W przypadku kiedy leczone są osoby starsze lub niepełnosprawne, które nie będą w stanie samodzielnie funkcjonować w środowisku po opuszczeniu szpitala, również mogą liczyć na naszą pomoc. W 2000r. złożonych zostało 20 wniosków o skierowanie do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego lub Domu Pomocy Społecznej. / w br już 6 /. Ponadto pomagamy w zorganizowaniu opieki chociażby na czas oczekiwania na miejsce w zakładzie i tu mam na myśli zgłoszenie do O. P. S., Caritasu bądź Zespołów Długoterminowej Opieki Domowej, i tutaj najczęściej liczymy na współpracę tych instytucji.
W roku 2000 wyżej wspomniana sytuacja dotyczyła 20 osób /w br. 6/. Ponadto nasi pacjenci wymagają często sprzętu rehabilitacyjnego.
W 2000r. udało się uzyskać go nieodpłatnie dla 2 osób , aktualnie prowadzone starania dotyczą również 2 osób.
Wśród oddziałów naszego Centrum znajdują się również oddziały dziecięce, gdzie mali pacjenci, a szczególnie ich rodziny, dotknięte są problemami społecznymi, bądź pochodzą z rodzin patologicznych. W 2000r. mieliśmy 19-cioro dzieci z Domu Dziecka i 2 dzieci z Ośrodka Specjalnego. W obecnym roku 4 dzieci z Domu Dziecka i 1 dziecko z Ośrodka Specjalnego.
Ponadto w naszych oddziałach leczone są całe rodziny. I tak np. mieliśmy 6-cioro dzieci, gdzie matka z upośledzeniem w stopniu lekkim przebywała w oddziale gruźliczym, ojciec był alkoholikiem, również upośledzony umysłowo. Cała rodzina była pod opieką O.P.S.; pieniądze z zasiłku zostały przekazane na zakup zimowych ubrań i butów dla całej szóstki po powrocie do domu. W trakcie pobytu w szpitalu dzieciom znaczną pomoc okazali nasi pracownicy. Jest to tylko jeden przykład, ale podobnych sytuacji jest wiele.
Od marca ubiegłego roku w ramach naszego Centrum działał początkowo oddział Opieki Paliatywno-Hospicyjnej liczący 15 łóżek, aktualnie od stycznia 2001r. Hospicjum Stacjonarne 20 łóżkowe oraz Hospicjum Domowe. W ubiegłym roku opieką hospicyjną otoczono 238 osób, w br. do dnia dzisiejszego - 91. Pacjenci po wypisaniu do domu otoczeni są nadal opieką przez ten sam zespół terapeutyczny.
Wśród tych pacjentów przeważają problemy nie tyle natury społecznej, co psychologicznej i w takich sytuacjach nasza pomoc polega na ścisłej współpracy wszystkich pracowników oddziału tj. psychologa, pracownika socjalnego, pielęgniarek, lekarzy, ks. Kapelana .
Pomoc dotyczy zarówno naszych pacjentów jak i ścisłej współpracy z ich rodzinami. Czasami pacjentami tego oddziału są również osoby samotne, bezdomne, osoby tuż po opuszczeniu Zakładu Karnego. Jesteśmy dla nich jedynymi bliskimi, w których widzą nadzieję dla siebie.
Duży odsetek pacjentów Hospicjum stanowią osoby, u których choroba rozpoczęła się od wykrycia zmian radiologicznych w płucach, często ludzie ci wcześniej chorowali na gruźlicę.
Każda poważna choroba, dla osoby przez nią dotkniętej oraz dla rodziny wywołuje sytuacje silnego stresu. Członkowie rodziny jak i sam chory zostali postawieni w nowej sytuacji, wymagającej od nich podjęcia ważnych decyzji i pełnienia ról, do których zwykle nie są odpowiednio przygotowani. Dotychczasowe plany i nadzieje stają się zagrożone przez niepewna przyszłość. W takich sytuacjach pomoc ze strony fachowego personelu działającego w zespole terapeutycznym jest niezbędna.
Raport na temat sytuacji społecznej Mazowsza opracowany przez Mazowieckie Centrum Pomocy Społecznej, z którego badań wynika, że działania rządu i władz samorządowych powinny zostać skierowana do rozwiązywania najbardziej palących problemów społecznych. W pierwszej kolejności są to: bezrobocie, z którym wiąże się trudna sytuacja materialna rodzin wielodzietnych, niedożywienie, brak odporności organizmu na wszelkiego rodzaju zakażenia, szerzący się alkoholizm ,trudne położenie osób starszych.
Strategia przeciwdziałania negatywnym i dotkliwym zjawiskom musi uwzględniać następujące potrzeby społeczne: ekonomiczne, zdrowotne, edukacyjne, rozwoju infrastruktury społecznej i bezpieczeństwa.
Pomoc społeczna od szeregu lat nie zmieniła się znacznie. Wpływa na to brak wzrostu nakładów finansowych i coraz większe wydatki związane z ubożeniem społeczeństwa. Tylko szybki wzrost gospodarczy kraju może uzdrowić tę chorą rzeczywistość. Jest to główny problem do rozwiązania w sferze polityki społecznej.